ArtykułyArtykuły9 dni temu

MLH odpowiada: Jak robić zakupy

Robienie zakupów jest jak mycie nóg -nudne i strasznie męczące. Wie o tym każdy, kogo matka poprosiła kiedyś, żeby przestał grać w grę i zszedł na dół do warzywniaka po przecier pomidorowy i 20 kg ziemniaków. Co za jebany dramat! Ale zakupy to nie tylko wielka, dziejowa niesprawiedliwość, to także wątpliwości i pytania, go dziś odpowiadamy jak robić to poprawnie.

DELIKATESY (Alma/Piotr i Paweł). Już w progu wita cię zapach perfum wymieszany ze słodką wonią samozadowolenia. Nawet jeśli zdarzają się jakieś kolejki czy spięcia, szybko rozładowywane są francuskim bon motem i sympatyczną wymianą wizytówek. Jeśli jesteś w delikatesach po raz pierwszy, na pewno warto przejść się do alejki z kawą, na moment Kzymknąć oczy i delikatnie przejeżdżając opuszkami palców po opakowaniach, przez chwilę poczuć się jak oligarcha na forum w Davos. A przynajmniej jak Szczepan Twardoch na swoim instagramie. Popularne zwroty: "Joachimie, podaj proszę jeszcze oliwki i kapary, Maciuś chętnie zje po lekcji golfa" "Przepraszam, czemu ta szynka jest taka tania?". HIPERMARKETY (Auchan/Carrefour/Geant). Hipermarkety są przyczyną niejednego zrujnowanego budżetu domowego: wchodzisz na 5 minut po małą wodę, wychodzisz 2 dni później z czterema koszykami zakupów i samochodem na raty. Regularnie zdarza że ludzie tracą orientację w terenie i dochodzi do dramatów. Wystarczy tylko przytoczyć historię z 2012, kiedy pani Bogusia Pisz na sekundę oddaliła się od swojego męża w kierunku działu z garsonkami. Pomimo akcji ratowników, do dziś nie udało się jej odnaleźć. Pan Krzysiu ostatecznie pogodził się ze stratą żony i dwa lata temu założył nową rodzinę na dziale mrożonek. Szkoda tylko dzieci państwa Piszów, które od 5 lat mieszkają w tico na parkingu przed hipermarketem. DYSKONTY (Biedronka/Lidl). Ryanair wśród sklepów spożywczych. Zakupy w dyskoncie to nieustanna walka. Począwszy od szarpania się o koszyk, poprzez pojedynek na łokcie przy nabieraniu ziemniaków do siatki, a skończywszy na podcinaniu wózkiem ścięgien achillesa w kolejce do kasy i obrzucaniu się kamieniami na parkingu. Ale dyskonty to nie tylko niechęć i agresja. To także wrogość i przemoc. Regularnie zdarza się, że wpadasz na sekundę po bułkę i masło, i jakiż jest twój zaskocz, kiedy okazuje się, że właśnie rozpoczął się tydzień meksykański i nawet nie wiesz kiedy wśród bojowych okrzyków zostajesz stratowany przez ludzi szarpiących się o ostatni słoiczek salsy przeceniony z 3,50 zł na 3,39.

Zobacz więcej memów: