ArtykułyArtykuły12 dni temu

MLH odpowiada: Co robić w niedzielę niehandlową?

Od czasu zakazu handlu w niedzielę w polskich domach coraz cześciej słyszy się: "Marek, jezu, dziś znów niehandlowa, co my zrobimy z dziećmi?". O ile jeszcze w lipcu można pójść nad rzekę, rozłożyć leżaczki i się najebać, o tyle w grudniu opcja kajaków na Wiśle nie wszystkim pasuje. Można oczywiście wybrać się do kin; To bardzo fajna alternatywa, zwłaszcza dla ludzi, którzy nie mają problemu z tym, żeby za 4 bilety, colę i popcorn zapłacić 420 złotych. Owszem, teatr wyszedłby 4 taniej, ale jedyne dziecko, które nie reagowało płaczem na słowo "teatr" zmarło na suchoty w 1837. Dlatego dziś kilka sposobów na spędzenie niedzieli niehandlowej. SPOKOJNA NIEDZIELA W DOMU. Zaczyna się świetnie, żona kładzie na stole faworki z cynamonem, dzieci rozkładają Monopol, ty z sypialni przynosisz sobie książkę i drugą poduszkę pod dupę. W końcu macie czas dla siebie. Drobne nieporozumienie, że ktoś nie zakręcił coli, kwitujesz serdecznym uśmiechem. Jest tak przyjemnie, że nawet nie zauważasz, kiedy dzieci znoszą do pokoju cymbałki i ipady, twoja żona odpala Polsat, a Saba od 25 minut szczeka na balkon. Spokojnie znosisz fakt, że dzieci oglądają tego samego patostreama na trzech ipadach jednocześnie i dopiero dżingiel "Teleexpresu" uświadamia ci, że minął cały dzień, a ty wciąż jesteś na pierwszej stronie. Pękasz dopiero, kiedy Krzysiu skacze z karnisza na wieże z cymbałków akurat w momencie, kiedy wydawało ci się, że już zapamiętałeś imię głównego bohatera. Pocieszasz się tym, że jeszcze tylko 8 godzin i do roboty. SPACER PO MIEŚCIE. Wyznajesz zasadę, że nie ma czegoś takiego jak zła pogoda, tylko źle dobrane ubranie. Dlatego wkładacie kalosze i ruszacie na miasto. Spacer po ulicach _ waszego uroczego Inowrocławia wypełniony jest masą ciekawych przystanków - pokazujesz dzieciom swoją podstawówkę i opowiadasz historię o wierzbie przed waszym blokiem, z której kiedyś taki jeden Grzesiek prawie spadł. Niestety kilkugodzinna wędrówka w deszczu między psimi gównami, Leroy Merlin a dworcem PKS nie do końca spełnia oczekiwania twoich dzieci, dlatego wielkim przebojem okazuje się Orlen na wylotówce, gdzie wszyscy jecie po hot-dogu z sosem tysiąca wysp i prince polo. Do wieczora dzieci bawią się na stoisku z wycieraczkami, a wy z żoną umilacie sobie czas pijąc desperadosy w kiblu i wąchając benzynę prosto z dystrybutora. PRZEJAŻDŻKA ROWEROWA. Mróz i pizgawa na zewnątrz podsuwają wam świetny pomysł: pompujecie koła, pakujecie koszyki, zjeżdżacie windą do hali garażowej i w radosnym peletonie ruszacie po podziemnych garażach. W atmosferze przygody zapuszczacie się nawet na poziom -2, gdzie odnajdujecie drugie wejście na klatkę schodową, o którym nie mieliście pojęcia. Czujecie się jak Vasco da Gama odkrywający drogę do Indii. Na zdziwione miny sąsiadów, gdy próbujecie puścić latawiec, reagujesz przyjacielskim uśmiechem. Wycieczkę kończycie piknikiem przy komórkach lokatorskich, gdzie czas umilacie sobie, zgadując po zapachu spalin który to diesel, a który benzyna.

Zobacz więcej memów: